dobrze jest. nie rycz.

Browsing Category:

Felieton

Felieton, O matko, depresja

To będzie najgorszy rok w Twoim życiu

Czy powiedzenie do osoby, która spodziewa się dziecka “To będzie najgorszy rok w Twoim życiu” to jeszcze troskliwe ostrzeżenie, czy już złorzeczenie? Serio. O co chodzi z tym straszeniem ludzi spodziewających się dzieci, przez osoby już wychowujące dzieci i całą resztę świata? Jako osoba lękowa i z tendencją do epizodów depresyjnych codziennie wykonuję naprawdę ciężką robotę, żeby się kompletnie emocjonalnie nie rozsypać przy każdym nowym, trudnym dla mnie symptomie. Cały czas drżę o  ...

Continue Reading

Depresja, Felieton, Lęk, Polecane, Terapia

Wiadomo, wariaci.

Trochę smutny, trochę śmieszny. Zapis mojej pierwszej wizyty u psychiatry. Od rana czuję ucisk w żołądku. Ten charakterystyczny supeł, połknięty kiedyś jeż, który towarzyszy mi przez prawie całe życie, ale w ostatnich miesiącach jest bardziej obecny niż zwykle. Budzę się przed budzikiem, wstaję bo nie mogę już spać. Standardowe ćmienie pomiędzy skroniami, kark z betonu, ramiona uniesione napięciem. Trochę trzęsą mi się ręce, nie potrafię znaleźć sobie miejsca, odliczam minuty do wyjścia.  ...

Continue Reading

Depresja, Felieton

Dlaczego nie obchodzę dnia walki z depresją

23 lutego polskie media zgodnie publikują teksty poświęcone depresji. zazwyczaj dość zdawkowe, ale jednak publikują. (koniecznie okraszone zdjęciami smutnych, skulonych osób) i bardzo dobrze, bo jeszcze 10 lat temu temat ten nie był poruszany zbyt często. jeśli więc Dzień Walki z Depresją ma pomóc w przełamywaniu “tabu”, narosłego wokół zaburzeń nastroju, to bardzo dobrze, że znalazło się dla niego miejsce w kalendarzu. dlaczego nie “świętuję” tego dnia? z dwóch powodów. po pierwsze mam  ...

Continue Reading

Depresja, Felieton, Lęk, Polecane, Stres, Terapia

Czas pogadać o zdrowiu psychicznym.

#TimeToTalk było wczoraj. Taka ładna data, żeby zacząć. Ale wczoraj nie dałam rady. Bo zdarza mi się nie dawać rady.   Czasami nie mam siły wstać, czasami nie umiem zadzwonić, ani napisać, czasami decyzja jest po prostu niemożliwa do podjęcia i wtedy jest tak, jakby otaczały mnie cztery ściany i nie było wyjścia. Czasami jestem wściekła na wszystkich i wszystko, bo nikt nic nie rozumie, nic nie działa i wszystko wali się na łeb. Czasami jest strasznie smutno. I płacze się bez powodu. a  ...

Continue Reading