Depresja, Felieton, Lęk, Polecane, Terapia

Wiadomo, wariaci.

Trochę smutny, trochę śmieszny. Zapis mojej pierwszej wizyty u psychiatry. Od rana czuję ucisk w żołądku. Ten charakterystyczny supeł, połknięty kiedyś jeż, który towarzyszy mi przez prawie całe życie, ale w ostatnich miesiącach jest bardziej obecny niż zwykle. Budzę się przed budzikiem, wstaję bo nie mogę już spać. Standardowe ćmienie pomiędzy skroniami, kark z betonu, ramiona uniesione napięciem. Trochę trzęsą mi się ręce, nie potrafię znaleźć sobie miejsca, odliczam minuty do wyjścia.  ...

Continue Reading