ZACZNIJ TUTAJ

Cześć! Fajnie, że jesteś 🙂

Znajdziesz tutaj:

Materiały opracowane z myślą o osobach, które chcą dobrze żyć, nawet z doświadczeniem  depresji czy lęku, potrzebują konkretnych informacji na temat terapii, chcą poznawać „domowe sposoby” na to, żeby poczuć się lepiej i dostać wsparcie od osób, które mają podobnie. Myślę, że znajdzie się tutaj też sporo informacji dla tych, którzy/re same nie cierpią z powodu żadnych zaburzeń, ale chcą wesprzeć bliskie sobie osoby w procesie ich leczenia.

Piszę na podstawie własnych doświadczeń. Dzielę się tym, co działa dla mnie i tym, czego uczę się jako studentka ostatniego roku psychologii. Głęboko ufam, że w każdym, nawet najtrudniejszym dole można spróbować znaleźć jakieś zasoby i, opierając się na nich, odbudowywać siebie, kawałek po kawałku.

Jeśli chcesz spotkać więcej osób, które żyją z depresją i lękiem, zapraszam na wirtualną grupę wsparcia, która powstała na Facebooku.

Masz pomysł, co można by dodać? Jakiś temat szczególnie Cię interesuje, a jeszcze o nim nie napisałam? Daj znać!

I nie denerwuj się, kiedy przez jakiś czas się nie odzywam – żyję bez powiadomień, często rzucam elektronikę w kąt, zdarzają mi się też słabsze chwile, dlatego czasami potrzebuję dłuższej chwili, żeby zareagować.

Na tej stronie nie znajdziesz:

  • Reklam.

Jeśli coś polecam, to znaczy, że sama to sprawdziłam i z czystym sumieniem podaję dalej. Nie polecam niczego, czego nie znam osobiście i nie uważam za wartościowe dla psychicznego dobrostanu. Zależy mi na tym, żeby każdy/a mógł/a się tu czuć bezpiecznie.

  • Porad opartych na niesprawdzonych teoriach.

Staram się przekazywać rzetelną, popartą faktami naukowymi wiedzę w jak najbardziej przystępnej formie. Wszystkie moje teksty powstają w oparciu o specjalistyczną literaturę, rozmowy z ekspertami i wiedzę nabywaną w trakcie studiów psychologicznych. Na końcu każdego artykułu staram się dodać spis źródeł, z których korzystałam przy jego tworzeniu, dorzucam też linki, które mogą Ci pomóc zgłębić dany temat.

  • Kosmetyków, ciuchów i innych luksusowych dóbr.

Po pierwsze dlatego, że sama nie za bardzo zwracam na nie uwagę. Tak już po prostu mam. Po drugie, mam nieodparte wrażenie, że zbyt duże przywiązywanie wagi do własnego wyglądu i przedmiotów, którymi się otaczamy wcale nie prowadzi do szczęścia i zdrowia. Wolę skupiać się na tym, co naprawdę nas karmi 🙂