Depresja, Macierzyństwo, Polecane

I karmiła długo i szczęśliwie

Czyli o tym, że karmienie piersią jest proste głównie w bajkach, a z depresją poporodową ma więcej wspólnego, niż nam się wydaje. 

O karmieniu piersią powiedziano w ostatnich latach już chyba wszystko: jak ogromne korzyści przynosi dziecku, jego fizycznej odporności, budowaniu sprawnego układu autoimmunologicznego, zapobieganiu nadciśnieniu czy otyłości. Coraz częściej słyszymy też o korzyściach dla mam, wykraczających poza wygodę. Wiemy, że kobiety karmiące piersią są mniej zagrożone zachorowaniem chociażby na nowotwory piersi i jajników czy cukrzycę typu II.

Emocje i karmienie piersią

Najmniej mówi się póki co o tym, jaką rolę odgrywa karmienie piersią w zdrowiu psychicznym mam i ich dzieci. Jeszcze rzadziej o tym, jak trudności emocjonalne kobiet wpływają na proces karmienia.

Tymczasem naukowcy i naukowczynie udowadniają w ostatnich latach, że to, jak będzie wyglądał nasz pierwszy rok z maluchem i jak na tym etapie pójdzie nam karmienie piersią ma ogromny wpływ na nasz psychiczny dobrostan, nie tylko w okresie poporodowym, ale przez całe nasze życie! (Bystrova i in. 2009; Watkins i in. 2011; Victora i in. 2016). Długie, udane karmienie piersią zmniejsza bowiem ryzyko zachorowania na depresję poporodową, ale też na tę w okresie postmenopauzalnym (Park i Choi, 2019), wspiera budowanie dobrej więzi między mamą a dzieckiem, co z kolei wpływa na zdrowie psychiczne dziecka i jego zdolność do budowania udanych relacji w dorosłym życiu. 

Świetnie! Nic tylko karmić piersią!

Doniesienia z badań brzmią bardzo optymistycznie, ale kiedy zestawi się je ze statystykami, przestaje być tak kolorowo. Okazuje się, że spośród 98% Polek, które planują swoje dziecko karmić piersią, mniej niż połowa karmi dłużej niż 6 tygodni, a do zalecanego przez Światową Organizację Zdrowia co najmniej 12-miesięcznego okresu karmienia naturalnego dociera zaledwie 11% mam (dane GUS oparte na populacji 360195 dzieci urodzonych w 2013 roku, za Centrum Nauki o Laktacji).

Dlaczego tak się dzieje?

Dlaczego, skoro “karmienie piersią to najnaturalniejsza rzecz na świecie”, tak niewiele z nas karmi dłużej niż kilka tygodni?

To, co przychodzi do głowy jako pierwsze, to brak instytucjonalnego wsparcia. Tylko wybranki mają w pierwszych godzinach i dniach po porodzie możliwość skorzystania z konsultacji Certyfikowanej Doradczyni Laktacyjnej. Tylko niektóre oddziały położnicze stawiają sobie za punkt honoru wspieranie laktacji i naturalnego karmienia u świeżo upieczonych mam. To na pewno nie ułatwia sprawy. 

Badania pokazują, że wpływ na decyzję o podjęciu i zaprzestaniu karmienia piersią mają też wiek, status społeczny, kultura pochodzenia i stan zdrowia mamy, oraz jej wczesne doświadczenia, w tym to, czy sama była karmiona piersią (tak, karmienie piersią to kwestia pokoleniowa! nasze decyzje mogą w przyszłości wpływać na decyzje naszych córek i wnuczek).

Ale jest jeszcze coś.

Piersi i depresja poporodowa

Coraz częściej krótkie karmienie łączy się ze zjawiskiem depresji okołoporodowej. Tak, okołoporodowej, bo wbrew pozorom depresja dotyka też kobiety w ciąży. Statystyki pokazują, że diagnozę depresji ma stawianych nawet 30% kobiet w okresie okołoporodowym. Pierwsza fala trudności emocjonalnych przychodzi najczęściej w trzecim trymestrze ciąży, 10% mam zachoruje na depresję w ciągu 8 tygodni od porodu, ale nawet 22% w okolicy pierwszej rocznicy urodzin dziecka.

Co to ma wspólnego z karmieniem piersią?

Niemal wszystkie przeprowadzone w ostatnich 30 latach badania poświęcone związkom depresji okołoporodowej i karmienia piersią pokazują, że mamy w depresji są bardziej skłonne do szybkiego zakończenia naturalnego karmienia, nawet po 4–8 tygodniach od porodu. Mamy z depresją częściej zgłaszają też problemy z karmieniem piersią, co może być powodowane większym wyczuleniem na ból w stanie kryzysu emocjonalnego. 

Z drugiej strony kobiety, które nie polubiły karmienia piersią lub martwią się, czy robią to dobrze, albo czy mają wystarczającą ilość pokarmu są nawet 1,5 raza bardziej narażone na zachorowanie na depresję, niż te, które stwierdziły, że „lubią karmić piersią”. W depresję wpędza nas też ból — kobiety raportujące silny ból w trakcie karmienia w pierwszym dniu po urodzeniu dziecka były niemal dwukrotnie bardziej narażone na zachorowanie na depresję w ciągu kolejnych 2 miesięcy (Watkins i in., 2011).

A więc nie tylko depresja może prowadzić do skrócenia czasu karmienia piersią, ale również trudności w karmieniu piersią mogą prowadzić do pogłębienia istniejących, lub pojawienia się nowych objawów depresyjnych

Jak widzicie, karmienie piersią i zdrowie psychiczne mam to naczynia połączone (a z nimi niezmiennie łączą się kwestie związane ze zdrowiem psychicznym i fizycznym naszych dzieci). Właśnie dlatego, jeśli chcemy karmić naturalnie, warto, żebyśmy zadbały o dobry start nie tylko od strony “technicznej”, ale też tej psychologicznej. Bez tego może nam być trudno karmić długo i szczęśliwie.

Joanna Frejus, psycholożka

Wspieram i piszę o zdrowiu psychicznym w ciąży i macierzyństwie


Materiał edukacyjny, który powstał we współpracy z marką Pregna w ramach kampanii #WspomnieniaMamyKarmiącej.

Marka Pregna to specjalistyczne produkty przeznaczone dla kobiet przygotowujących się do ciąży, w ciąży oraz karmiących piersią, o bezpiecznym składzie i udowodnionym działaniu, rekomendowane przez ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników.

Pregna Plus + Pregna DHA to kompleksowa suplementacja podczas ciąży i karmienia piersią. Składniki te pełnią wiele istotnych funkcji w organizmie, które w sposób fizjologiczny wpływają na prawidłowy przebieg ciąży, zdrowie mamy i dziecka, również podczas karmienia piersią.


Czytaj więcej o zdrowiu psychicznym w ciąży i macierzyństwie w dziale „Macierzyństwo” oraz na profilach społecznościowych “O matko, depresja” na Facebooku Instagramie.

Jeśli chcesz nawiązać kontakt z innymi mamami, zajrzyj do wirtualnej grupy wsparcia na Facebooku.


Jeśli czujesz, że twój stan lub stan bliskiej ci osoby jest poważny (np. pojawiają się myśli samobójcze, chęć skrzywdzenia siebie lub innych) SIĘGNIJ PO POMOC. Zgłoś się do najbliższego szpitala psychiatrycznego (nie jest potrzebne skierowanie, ani ubezpieczenie zdrowotne, w sytuacjach nagłych lekarz musi Cię przyjąć tego samego dnia).

Tutaj znajdziesz też listę placówek w całej Polsce, które udzielają wsparcia osobom w kryzysie:https://liniawsparcia.pl/placowki/